Ministerstwo Zdrowia Psychicznego przypomina: Obywatelu! Nie zaniedbuj swego umysłu - co poczniesz, kiedy on zaniedba Ciebie? ;)))
Nadejszla wiekopomna chwila...
Nadejszla, nadejszla wiosna! W naszej szerokości geograficznej jest to czas obchodów starego pogańskiego święta odradzającego się życia, czego symbolem jest jajko, zaanektowanego w celach politycznych przez dominujące w naszym budżecie wyznanie religijne. Już w 325 roku na soborze nicejskim UCHWALONO, że Wielkanoc obchodzona będzie w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, czyli od 22 marca do 25 kwietnia. Tak, tak, takie rzeczy się przecież ustala urzędowo, tak samo, jak większość innych tzw. prawd wiary, jak choćby wniebowzięcie Marii, która zasiadła na niebiesiech 59 lat temu, dekretem księdza Pacellego. Tego samego, który był jednym z autorów Traktatów Laterańskich (Pius XI poparł faszystów w zamian za te nieszczęsne 44 hektary czystego, jak Nauczyciel przykazał, ubóstwa - poczytajcie>>>), zwycięskiego negocjatora konkordatu z Hitlerem>>> i twórcy nieziemskiej zgoła potęgi Banku Watykańskiego>>>, co do którego międzynarodowe instytucje kontrolne nie ma nawet pewności, że istnieje ;).
Więcej ciekawych opowieści o tym dziwnym, lecz nader dla nas kosztownym zjawisku można znaleźć w Sieci, na przykład tu>>>. Nie powiedziano Wam o tym w szkole? Katechetka zapomniała o tym poinformować? Nic straconego, na odkrywanie prawdy, która wszystkich wyzwoli, nigdy nie jest późno!*
W związku z tym wszystkim tradycyjnie życzymy Wam wszystkiego najlepszego - na całe życie, na święta również ;). Szczęść Rozum!
A na osłodę - świąteczna kartka ;)
*) pamiętaj, że ja też mogę się mylić - zawsze sprawdzaj i weryfikuj wszelkie informacje w wiarygodnych źródłach!
Uwaga!
Jeżeli
chcesz się stać właścicielem Harleya Sportstera
1200 Custom, to dobrze trafiłaś (albo trafiłeś
;) >>>
4,4-diaminodifenylometan,
zawarty w kuchennych akcesoriach z czarnego nylonu może
mordować nawet po wielu latach! Wyrzuć ten syf już dziś
i zaalarmuj znajomych, niczyje życie nie jest warte
tych kilku zeta! (>>
kliknij obrazek, a potem tu >>) Życzę zdrowia
;).
"Bóg
jest wielki i nieskończenie mądry - dlatego stworzył
mnie ateistą" - zgadnijcie, kto to powiedział?
*
"Jak
radzić sobie z nami - niepokornymi kontestatorami
raz na zawsze zatwierdzonego porządku Świata (co
ważne, jedynie słusznie ustalonego przez jedynie
słusznych, bo nieomylnych papieży jedynie słusznego
Kościoła)? Jak postępować z nami - bluźniercami,
którym tylko grzech, rozpusta i pogarda dla boskich
namiestników we łbach? To dziecinnie proste: trzeba
nas nauczyć szacunku dla wiary!" Ufff!!..
Ale miałem straszny sen: czarownicy mnie nauczają,
zaprawdę! Och, jak to dobrze, że Matka Przyroda
nie zdradziła im prawdziwych zaklęć ;))).
Przekonajcie
się, co o szacunku dla wiary i religii
mówi Pat
Condell, brytyjczyk, który (jak każdy rozumny
człowiek) po prostu ma dość agresywnego panoszenia
się różnych religii w przestrzeni publicznej,
niesionych przez nie zagrożeń, śmieszności i absurdalności
religijnych dogmatów... Świetnie go rozumiem i
w pełni się z nim zgadzam, sam nie wyraził bym
tego lepiej - Patrick jest wszak mistrzem celności
;).
Na portalu YouTube można
znależć więcej klipów Pata (także z polskim tłumaczeniem).
Zachęcam do obejrzenia i - przede wszyskim - do
samodzielnego myślenia ;).
A co o religiach i opętaniu umysłow mówię ja? Oto, co ja na to:
Jestem ateistą (ponieważ bogów nie ma) i racjonalistą (ponieważ Rozum jest). Co nie przeszkadza mi głęboko i całym sercem wierzyć w Krasnoludki, Niewidzialnego Różowego Jednorożca i Latającego Potwora Spaghetti. Przesłanki mam równie dobre i przekonujące, co wierzący w przeróżne byty nadprzyrodzone. Prawdę mówiąc - uważam nawet te przesłanki za znacznie lepsze od innych, ale być może jestem nieobiektywny ;).
Przy tzw. okazji jestem także zdecydowanym antyklerykałem, ponieważ uważam, że Kościół katolicki, w pogoni za naszymi świeckimi pieniędzmi, zagraża już fundamentom państwowości i polskiej Racji Stanu ;). Pół miliarda na katechetów "uczących" jedynie słusznej opcji religijnej? Trzydzieści baniek (w 2008 roku) na "świątynię-muzeum" (ani to jedno, ani to drugie) jedynie słusznej opcji religijnej? Setki kapelanów jedynie słusznej opcji religijnej - za moje pieniądze - w szeregach państwowych służb? Tysiące szkół, przedszkoli, wydziałów "naukowych" wyższych uczelni, kształcących w zakresie tajników jedynie słusznej opcji religijnej?
Zawsze byliście ciekawi, kto i w jaki sposób Wami rządzi? Baliście się zapytać? Oto kilka chwil prawdy, które odmienią Wasze życie ;). To może być najważniejszy film, jaki zobaczycie - dla mnie przynajmniej jest jednym z kilku takich obrazów...
-------------------------------
*) Dobra, nie męczcie
się zbędną kwerendą - jam wyrzekł te słowa, zaprawdę
;).
Serdecznie
gratulujemy Panu Generałowi nominacji na jakże
zaszczytne stanowisko metropolity gdańskiego.
Wyrażamy nadzieję, że Pan Generał poradzi sobie
na nowym, nieoczekiwanym miejscu. W końcu Pan
Generał przez 13 lat piastował funkcję generała
dywizji (niestety, brak w mediach informacji,
czy generalskie szlify zostały złożone z chwilą
objęcia ordynariatu warszawsko-praskiego, oraz
co z generalską pensją z naszych podatków (obecnie
to zaledwie nieco ponad 10 tys. złotych, ale miejmy
nadzieję na rychłą podwyżkę!). Ku chwale Ojczyzny,
Panie Generale! Zwracam uwagę, iż Pan Generał
w mundurze galowym prezentuje się nie mniej okazale
;).
Świąteczna
pocztówka od nas dla Was ;). Kasia narysowała,
tatuś czasem podpowiadał ;).
Tak,
jak zwykle - życzymy Wam szczęścia i zdrówka
na całe życie ;).
P&A&K&Z
Dziś
14 marca, 28. rocznica "Kopernika".
SP-LAA rozbił się kwadrans po jedenastej, wracając
z Nowego Jorku. Wpadł do fosy Fortu Okęcie,
zaledwie kilkadziesiąt metrów od ulicy Krakowskiej...
Zabrakło mu tylko dziesięciu sekund lotu i zabrakło
mu szczęścia. Był lekki mróz, mimo to ludzie
czekali na tarasie widokowym. Widzieli zbliżający
się samolot, który nagle zniknął... Osiemdziesiąt
siedem osób nie doleciało. Od tego dnia nie
było już "tyle słońca w całym mieście"...
Sowiecka myśl techniczna, niechlujna i prymitywna,
dała Światu te latające trumny, których łącznie
rozbiło się co najmniej dwadzieścia jeden, z
czego połowa z podobnych przyczyn, jak nasze
SP-LAA i SP-LBG. Towarzysze z KC PZPR, przez
wzgląd na jedynie słuszny światopogląd partyjny
i dobre rady prosto z Moskwy - zadecydowali,
iż Polacy będą latać sowiecką maszynerią. Precz
z komuną ;).
Wolne związki???
Owszem, ale tylko damsko-męskie ;).
Dosyć
komunizmu, terroryści
- paszli won!!!
Dochodzą mnie
ustawicznie niepokojące słuchy, że ten i ów
strajkujący lub protestujący związek zawodowy
zamierza protesty zaostrzać i dalej czynić zło,
któego masę już wyrządził. Moja cierpliwość
dla tych komunistów jest na wyczerpaniu, mam
przeto kilka cierpkich słów prawdy dla ich uwagi.
Związki zawodowe to najczęściej (biorąc pod
uwagę ich modus operandi) socjalistyczne darmozjady,
wychowane za PRL-u, którym żal ściska tył, bo
powoli, ale jednak czasy się zmieniają i filozofia
"czy się stoi, czy się leży..." odchodzi
w niebyt. To prawda, że dzieje się to 36 897
razy za wolno, bo dalej żyjemy w komuniźmie,
tyle, że teraz jest to neokolonialny eurosocjalizm
;). Ale jednak różnice są - ze wszystkich aspektów
zniewolenia odpadł prawie całkowicie wątek polityczny;
zawsze to już coś ;). I choć dalej siła "narodu"
(już nie "przewodnia, na całe szczęście
;), chodzi na smyczy Władzy, jest dojona starannie
i permanentnie, strzyżona do skóry i za uszami
- to jednak żyję się odrobinę lepiej, niż za
czerwonego pająka. I można powiedzieć, że skoro
ludzie się na to godzą - oni po prostu to kochają
i szanują Władzę, która ich także w ten szczególny
sposób szanuje ;). (kliknij obrazek i czytaj
dalej)
Masz inne zdanie? Napisz
do mnie! Myślisz tak samo? Też napisz ;)
Na Wasze specjalne
życzenie - i ku uciesze - klikajcie do woli ;))).
A kto jeszcze nie zna Jožina
z bažin - niech w te pędy uzupełni niewiedzę;).
Tu wersja z polskimi napisami, dla lepszego pojęcia
;))).
Jeśli
to przegapiliście - to żałujcie...
...bo się
nieprędko powtórzy... ;)))
nasza-klasa.pl
w niebezpieczeństwie!
Pan urzędujący
urzędnik Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych
wszczyna, czego jeszcze nie wszczął był. Będzie
zatem kontrola danych przechowywanych w serwisie,
a - jak wiecie z doświadczenia - zazwyczaj kontrola
w Polsce oznacza w optymistycznej wersji poważne
kłopoty ;). Nie czekając na efekty proponuję się
zabezpieczyć poprzez skopiowanie swoich ważniejszych
wpisów...
3... 2...
1... Bum!..
... żeby nowy rok był lepszy od 2007,
ale gorszy od 2009 ;))) - życzą Sienniccy.
Nie jestem hipokrytą
;), więc życzę Wam wszystkim wszystkiego najfajniejszego,
zdrówka, kupy szmalu, miłości, powodzenia i w ogóle
- na całe życie, a nie tylko na tzw. Święta (te, czy
inne) ;))).
P.S. & fam
26
lat temu komuniści podnieśli po raz kolejny swoje
śmierdzące łapsko na ten kraj. Komunistom życzymy samych
najgorszych rzeczy. Tfu!.. Mam nadzieję, czemu nieraz
dawałem wyraz, iż wszyscy komuniści na Świecie jak najszybciej
znikną w najbliższym szambie, gdyż tam jest ich prawowite
i właściwe miejsce. I więcej żadnego komunisty, ani
sympatyka tego krwawego ustroju nie będę oglądał.
To zdarzyło
się naprawdę ;)
Graliśmy w warszawskim Hard Rock
Cafe, oczywiście - hardrocka. Zgodnie z przewidywaniami
- była ossstra jazda bez jakiejkolwiek trzymanki ;).
Och,
te dzieciaki...
Polska
paranoja: milion na beatyfikację ;)
Ano, są jeszcze
tacy, co za publiczne pieniądze uprawiają swoją grządkę.
W tej chwili obowiązują prawo i sprawiedliwość wyborcza,
dawniej nazywana swojsko kiełbasą...
Radni opolskiego
sejmiku, przy jednym (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
głosie wstrzymującym się, przekazali 100 tys.
zł dotacji na uroczystości beatyfikacyjne Marii Merkert
w Nysie, co zaksięgowane zostało jako "wydarzenia
z dziedziny kultury" (???). Impreza ma
w sumie kosztować prawie milion zł. - Skoro
nas, katolików, jest zdecydowana większość, to pieniądze
z budżetu mogą na to pójść - z wrodzonym wdziękiem
i inteligencją skomentował to bezprawie skarbnik województwa.
Czytaj
więcej>>
Jeśli radni
- znani przecież z nazwisk - przekazali te pieniądze,
to należy ich pogonić precz z publicznych instytucji,
a następnie ich prywatne konta obciążyć tym rachunkiem.
Prywatnie - mogą sobie popierać i finansować, kogo im
się żywnie widzi - kapłanów Zeusa, Amona Ra, Odyna,
czy Chrystusa. Każde z tych (i tysięcy innych) bóstw
ma taką samą rację bytu ;))), a ich kapłani są równie
przekonujący, co poszukiwacze krasnoludków i tropiciele
UFO ;))))). Zaś wspólne środki powinny zaspokoić potrzeby
ogółu. I to racjonalne potrzeby! Na przykład kolejne
ćwierć kilometra autostrady (z ogólnej liczby 500m wybudowanych
za rządów PiS).
Na szczęście
naród jest nieco bardziej rozgarnięty, niż jego "radni",
i ma inny pogląd na ten zuchwały skok na skasę, o czym
można przekonać się, klikając na wyniki sondażu (na
stronie artykułu). Ja podzielam w pełni to stanowisko
"katolickiej większości" ;), a o religianctwie,
bigoterii, zelotyźmie i bałwochwalstwie, zakorzenionym
bardzo głęboko w prowincjonalnej i zaściankowej Polsce
pisałem już nie raz >>>
Prawdę mówiąc,
to już nie chce mi się nawet bać na myśl, że PiS wygra
wybory, a Rydzyk, poprzez swą tubę, będzie przypominał
Kaczyńskim, gdzie ich miejsce w szeregu. Reżymowa telewizja
TVPiS będzie zaś udzielała imiennych "telenapomnień"
niewiernych, którzy zamiast dać na tacę na Sumie, ważyli
się oddalić do Centrum Handlowego. Stąd już tylko mały
kroczek do "religijnej policji", kontroli
świadectw chrztu na ulicy i zmiękczania niepokornych.
Brrr... Ja to chrzanię ;). Nie głosuję na religijnych
fundamentalistów. Jak ktoś chce takiego ustroju, to
niech wyjeżdża do Pakistanu, albo Iranu. Tu jest państwo
światopoglądowo neutralne, wolne od szkodliwych wpływów
religijnych, kościoły finansują się same, i nawet świstakowi
już odebrali te sreberka ;))).
(26 września AD
2007)
Kaczyński,
skazany za spowodowanie wypadku po pijanemu, był kandydatem
PiS do Sejmu. Dlaczego mnie to nie dziwi??? ;)))więcej>>>
Żegnaj
:(((
Miało być pięknie, wyszło jak zwykle... ;))).
Doczekaliśmy
się... ;).
24 sierpnia minęła
nasza dziesiąta rocznica. Kawał życia, jak by nie patrzeć.
Życzcie nam licznych wielokrotności - a my będziemy
trwać... ;))). P & A & K & Z &... (?
- kto wie?)
Ale
była burza!.. Idzie koniec Świata...
Polska
jest krajem kwitnącego socjalizmu.
Komunistów (niby) przegnaliśmy
precz, ale ich sposób sprawowania władzy jest dla obecnej
Władzy umiłowany, ponieważ pozwala ludziom odbierać
jak największe ilości pieniędzy i możliwie najbardziej
dezorganizować im życie. Teraz na przykład będą wyłączać
prąd. Jesteś odbiorcą prądu? Strzeż się, bo może już
niedługo nim będziesz ;). Gdyby był wolny rynek energii,
toby się sam regulował (popyt i podaż podlega prostej
samoregulacji poprzez wahania cen).
Tragedia straszliwa, nie
ma dwóch zdań. Cierpienie, śmierć, łzy, rozpacz. Ale
czy nie można zostawić tych nieszczęśników w spokoju?
Czy od razu trzeba robić z tego kilkudniową media-szopkę,
odgrywać małpy w tym cyrku, atakować nieszczęsne ofiary
całym garniturem medialnych utensyliów? Jak przy okazji
innych podobnych szopek okołokatastrofowych - Premier
i Prezydent chętnie rozdają publiczne pieniądze, pokazują
się politycy i notable (pod stałym warunkiem, że są
obecne kamery tv), ględzą urzędnicy i eksperci, niektórzy
dziennikarze onanizują się dwadzieścia pięć godzin
na dobę... Zbiera mnie na mdłości. A cóż to - inni
ludzie nie giną w wypadkach, ranni nie cierpią, rodziny
nie płaczą??? Ktoś im "przekazał" po sto
dziesięć tysięcy? Pojechał, przytulił, pocieszył?
Ni ch***. Sami sobie radźcie, drogie ofiary, sami
się leczcie, w krajowej Służbie Zdrowia, przy uprzejmości
NFZ. Skoroście sobie wybrali ustronne miejsce wypadku,
nie ma kamer tv, fleszy i wywiadów - to nie ma i żadnych
pieniędzy. Zamiast robić "zwykły" wypadek
- trzeba było się umówić i hurtową katastrofę przeprowadzić.
Dwudniowy (średni) bilans ofiar na naszych drogach
to więcej zabitych i kilkadziesiąt razy więcej rannych,
niż we Francji. I co z tego? Nie sztuką jest spowodować
wypadek. Sztuką jest umieć "sprzedać" tragedię.
Ot co. Albo samotne cierpienie i wujowe perspektywy,
albo niezła kasa, ale łącznie z medialnymi męczarniami.
A najgorsze jest to, że nie ma wyboru...
I jeszcze dwa słowa do Prezydenta,
Premiera i tych, którzy tak ochoczo rozdają publiczne
środki: jak mi jest kogoś żal i chcę mu pomóc, to
też daję. Tyle, że swoją kasę i nie przed kamerami.
Inaczej bym się wstydził, bo to załosna hipokryzja
i niesprawiedliwość wobec całej reszty społeczeństwa.
Rzekłem.
(25 lipca AD
2007)
Sprzedawała
hot-dogi.
Nieżle sie uwijała, bo
nasprzedawała ich w swojej małej budce w
ciągu miesiąca najwyraźniej mnóstwo, skoro
fiskus wyliczył, iż winna jest mu ponad
dwa miliardy euro (2 100 000 000 EUR) podatku.
Ponad dziesięć miliardów hot-dogów na miesiąc
- to ci dopiero biznes!
Jak miło się przekonać, że nie tylko w Polsce
urzędują idioci... >>
Bóg
istnieje. Stworzył go człowiek.
Dość.
Nie życzę już sobie patronatu Kościoła nad krajem, którego
jestem obywatelem. Jest ten rozdział od Państwa, czy
go nie ma? Jest ta Konstytucja? Jest praworządna i uczciwa
władza? Religia i wyznanie są sferą prywatną,
przeto mam dość wysłuchiwania i oglądania w środkach
masowego przekazu jacy dostojnicy kościelni spotkali
się z którymi politykami, oraz ile kilometrów autostrady
nie zostało wybudowanych, ponieważ kolejne publiczne
zasoby przekazano na budowę kolejnej świątyni jedynie
słusznego bóstwa. Nie interesuje mnie, w co wierzą inni
i tego samego (tzn. braku zainteresowania moją niewiarą)
od nich oczekuję. Ktokolwiek potrzebuje usług kapłana
jakiejkolwiek religii - niech poświęca własny czas i
sam mu płaci, a wszystko załatwia prywatnie. Niech duchowni
utrzymują siebie i miejsca kultu z datków wiernych,
a nie z budżetu Państwa - tak będzie uczciwie, czyż
nie? A od mojego sumienia i portfela - WARA!!! Ja nie
mam zamiaru za to płacić, po prostu nie ma żadnych racjonalnych,
logicznych i prawnych powodów. Inne powody natomiast
są - ponieważ taką mamy rzeczywistość - ale wcale nie
zamierzam się z nimi godzić. Niejeden już sobie zadrwił
z Konstytucji, ale próby przekształcenia Polski w państwo
wyznaniowe, współrządzone przez religijnych fundamentalistów
to już będzie gruba przesada. Nie mogę pozwolić i nie
dopuszczę, aby moje dzieci miały być narażone na podobne
bezprawie. I podobny dyskomfort etyczny. Nie wiem, jak
odbierają to inni, ale dla mnie jedzenie ludzkiego ciała
i picie ludzkiej krwi jest obrzydliwe i mieści się w
kategoriach psychotycznych, albo (zależnie od kontekstu
geograficzno-historycznego) barbarzyńskich. Podobnie,
jak wynalazca papierosów dziś nie miałby nawet cienia
szansy na dopuszczenie wyrobu do konsumpcji, tak dzisiaj
pomysłodawca rytuałów opartych - na przykład - na kanibalistycznych
praktykach natychmiast trafiłby do któregoś z zakładów:
leczenia zamkniętego, bądź penitencjarnego, w zależności
od zdolności adwokata i zamożności jego klienta.
Dzisiejsze
religie, bedąc w fazie schyłkowej, przeżywają okres
błędów i wypaczeń. Niejasne kwestie finansowe i interesowność
duchowieństwa, nawoływanie do przemocy i nienawiści...
>>
czytaj dalej
Jeśli masz
swoje przemyślenia o tej tematyce i chcesz się nimi
podzielić, albo przeczytać, co inni o tym myślą - zajrzyj
na nowe forum zamiastreligii.pl
>>
Jeżeli czujesz,
że masz potrzebę życia z zgodzie z rozumem, rozsądkiem,
racjonalnie i konkretnie - odwiedź portal racjonalistów
- racjonalista.pl
>>
Nie czujesz
się związany z żadnym Kościołem, ani religią, ale masz
jakieś "papiery"? Męczy Cię formalna przynależność,
chcesz zakończyć ten mezalians, wypisać się na amen,
ale nie wiesz, jak? Zatrzyj na apostazja.pl
- tam znajdziesz odpowiedzi na wszystki pytania. Na
pewno się uda!
Wyobraź sobie Świat
bez religii...
(22 lipca AD 2007)
Właśnie
mija rok gospodarskich rządów premiera Kaczyńskiego.
Co nowego w gospodarce???
Szkoda, że tyle
czasu to trwało. I ciekawe, na jak długo. Poprzednio
czekaliśmy zaledwie trzy tygodnie. Pewnie teraz będzie
podobnie, ale dobre i trzy tygodnie ;). Jako następnego
proponuję Ministra Edukacji ;).
Andrzej
Lepper Wyjaśnia, dlaczego jest bardziej jentelygentny
od Rokity...
Let's
Come Together... ;)
Nowa, skandalizująca
reklama wyprodukowana przez Komisję Europejską, która
przypomina o tym, że co roku wspiera europejskie
kino. Hm, popatrzcie sami...
Za
Giertycha szkoła zdycha . . . ...i
wcale mi sie to nie podoba! Czas już na małe
porządki, bo zbliża się konfrontacja - moja
córka niedługo idzie do... no właśnie, jak "to" nazwać?
W kazdym razie, o ile sytuacja się nie poprawi,
to bedzie dym. Gier tych mam dość!!!
Polska racja stanu: wojna o wódkę
jeszcze nie jest przegrana!!!
Niektóre prawa zastrzeżone. Możesz
kopiować pod dwoma nieprzekraczalnymi warunkami:
nieingerowania w treść i umieszczenia linku do tej
strony. Dzięki za zrozumienie ;). P.S.
A
więc jednak: nie ma Boga?
Nakładem
wydawnictwa CIS ukazała sie na polskim rynku najważniejsza
książka od czasu "De Revolutionibus Orbium
Coelestium"
(z oczywistym wyjątkiem "Na
tropach Smętka" Wańkowicza). Jest to oczekiwana
"The God Delusion" - "Bóg urojony"
Richarda Dawkinsa. Kto żyw, niech czyta
fragmenty ***) i pędzi do najblizszej księgarni!
Ta książka powie Wam, czemu nie ma Boga i jak sobie
z tym poradzić domowym sposobem ;). Nie każdemu
musi się to podobać, ale każdy powinien ją przeczytać,
żeby wyrobic sobie pogląd! Chyba, że woli schować
głowę w piasek, bo boi się dyskusji?.. Moja recenzja
wkrótce.
A
tutaj można sobie tę historyczną pozycję kupić (dobra
cena!) . Sugeruję
pośpiech, bo polityka w naszym pięknym kraju ostatnio
bynajmniej nie sprzyja przewietrzaniu umysłów.
Jak się "kręgi" i "środowiska"
zorientują, to pewnie będzie wojna. To ich najlepsza
i najskuteczniejsza metoda od wieków: ściąć heretyków,
zakazać ich dzieł, niewygodne wydawnictwa spalić na
ofiarnym stosie... Jednak prawda jest tylko jedna,
słuszna i wymaga, by ją głośno wypowiedzieć. Kto chce
poznać
prawdę, ręka w górę?
Jednak
już Abp. Życiński na łamach "Tygodnika Powszechnego" (bardzo
porządne pismo, chociaż katolickie ;)
dał głos: polecam lekturę.
___________________________
***)
- polecam
słodycz dyskusji na forum...
Mniam!.. Ateiści oczywiście górują logicznie, wierzący
są za to żarliwi. Namawiam na lekką gimnastykę zwojów
;).
9
maja minęło 20 lat... Pamiętacie?
Moja
siostra była wtedy w składzie odprawy rezerwowej.
Gdyby ktoś z załogi się nie zjawił, ona by poleciała.
Ale wszyscy byli na czas, bo do Ameryki każdy chciał
lecieć...
Zmieniłem definitywnie
numer telefonu GSM... Dałem się przekabacić
i po serii mniej, lub bardziej udanych testów przenikam
do PLAYa ;). Nowy numer (który nie jest taki nowy, bo
posługiwałem się nim już w czasie testów)
to:
Stary numer (508 457 610) jeszcze będzie działał przez jakiś czas, bo nic na tym Świecie nie jest nigdy dane raz na zawsze ;). Różne historie są możliwe. Więc jeszcze go nie kasujcie. Ale piszczie i dzwońcie już na nowy - do odwołania ;).
No, na całe nasze garbate szczęście okazało się, że były premier jednak nas opuszcza... Podobno jedzie tam, gdzie co sprytniejsi już dawno dali dyla. Czyli do Wielkiej Brytanii. To dziwny kraj, ta Anglia. Założenie firmy trwa tam kwadrans (słownie: 15 min., przy założeniu, że petentem jest średnio flegmatyczny autochton). Podobnie - właściwie prawie niechcący - można np. zarejestrować auto. Na szczęście są bardziej zorganizowane kraje, w których Władza i jej urzędnicy lepiej rozumieją, co przyniesie obywatelom większe korzyści. Jest taki środkowoeuropejski, słowiański kraj, gdzie taka czynność pochłania miesiąc i pociąga konieczność kilku dłuższych wizyt w przeróżnych urzędach. W dzisiejszej gazecie, wydawanej w tym kraju, piszą nawet o tej sprawie na pierwszej stronie. Ja od siebie dodam tylko tyle, że NIENAWIDZĘ URZĘDNIKÓW, KTÓRZY MYŚLĄ, ŻE POWAŻNĄ FIRMĘ MOŻNA URUCHOMIĆ W PÓŁ GODZINY!!! To głupki, w głowie się nie mieści... Ludziom trzeba przecież dać czas do namysłu!!! Nie można działać pochopnie. Dlatego urzędnicy i Władza kraju, w którym założenie firmy trwa ponad pięćset razy dłużej (!!!!!) mają moje pełne poparcie. Ot, co. Wkrótce napiszę o tym więcej, niech no tylko ochłonę z tego zgorszenia...
P.S. Dziś w rozmowie w "TVN24" p. Adam Sadowski (Centrum im. Adama Smitha) wyraził się jeszcze bardziej niepokojąco: twierdził bowiem (słyszałem na własne oczy ;), że w Szkocji (to taka anglosaska kraina) obywatel, aby założyć firmę wykonuje jeden (słownie: 1 !!!!!) telefon (!!!!!) do urzędu, a sprawa zajmuje "kilka minut". A więc już nawet nie kwadrans ;). Razem z prowadzącym cieszyli się, że "rząd planuje wypracowanie rozwiązań radykalnie ułatwiających prowadzenie biznesu w Polsce". Ludzie! Opamiętajcie się! Chcecie jednym posunięciem zniszczyć mozolnie latami i dekadami całymi budowany gmach powagi "urzędu ds. wszystkiego"?!? Zniweczyć urzędniczą władzę, strarannie, misternie umacnianą ponad pół wieku przez bolszewików, a potem radośnie pielęgnowaną przez kolejne rządy po tzw. 89 roku? Przecie to grozi rewolucją! Cóż poczną te rzesze, tabuny całe urzędników, nagle pozostając bez zajęcia? Wszak oni nic innego nie umieją, jak tylko pilnować, aby zwykły człowiek miał dużo czasu do namysłu i czy aby napewno o to mu właśnie chodziło, o co zabiega już trzydzieści przepisowych dni... No, niby tacy nawykli do pilnowania byli urzędnicy mogliby się nadawać na cieciów i stróżów. To mogło by być nawet skuteczne: zmuszany przez nich do wypełniania setek formularzy, zaświadczeń, wniosków, papierków intruz uciekłby w popłochu, i to raz na zawsze. Taki stróż byłby na wagę złota. Trzeba o tym pomyśleć. Zwłaszcza, iż teraz będzie nam trzeba ogromnych ilości nocnych stróżów na niezliczonych budowach, które rychło podźwigną się w naszym wybitnym kraju. Nastąpi to niechybnie, i to wkrótce, ponieważ miłościwie żyjący na nasz koszt Rząd planuje także uzdrowienie sytuacji polskiego budownictwa. Ostatnio sytuacja ta, jak powszechnie wiadomo, nie przedstawia się, hm... budująco. Większość nawet słabiej rozgarniętych majstrów budowlanych obczaiła bazę i powyjeżdżała zagranicę. Brakuje kilkuset (!) tysięcy pracowników tej branży na polskim rynku pracy. Jednak nasz rząd, zamiast umożliwić polakom pracę w kraju, ma lepszy pomysł: zatrudnimy "fachowców" z zagranicy. To nie żart. Oczywiście - "zagranica" może być różna. Ta bliższa i ta dalsza. Ta bliższa chwilowo nie wchodzi w rachubę, więc prowadzi się ożywione rozmowy z firmami chińskimi i indyjskimi. Wspaniale ;). Już się cieszę. Biorąc pod uwagę doświadczenie i okoliczności środowiskowo-kulturowe, to strzał w dziesiątkę ;). Raduję się na samo wyobrażenie, jaki ład, przysłowiowy hinduski porządek i nie mniej przysłowiowe doskonałe polsko-chińskie porozumienie będzie istniało na tych internacjonalnych przedsięwzięciach. Jak szybko i sprawnie będą się posuwać prace przy budowie trzech milionów obiecanych mieszkań ;). Niech się mury pną do góry, kiedy dłonie chętne są... Toż to istna Wieża Babel powstanie. Ludzkość już kiedyś to przerabiała. Wtedy nie bardzo wyszło, może teraz się uda? Poza tym - jak Chińczych z Hindusem przyjadą pięć tysięcy kilometrów do Polski, to za pierwsze zarobione pieniądze kupią bilet na następne 500 km i ruszą w ślady naszych chłopaków. Nie wygląda to różowo... Odwagi, rządzie, odwagi.
... mimo, że Władza - biorąc wszak pieniądze za administrowanie Państwem - każe i tak za wszystkie czynności urzędowe płacić w momencie ich wykonywania. Żeby zaś było ciekawiej - niektóre członki Władzy pobierają inaczej, niż inne członki ;). Czyz to nie piękne ze strony Władzy? >>>
subiektywnie
rzecz biorąc...
Przepisy są najwyraźniej celowo i starannie gmatwane, żeby przypadkiem niektórzy nie wyszli za bardzo na swoje. Trudno nie powziąć takiego podejrzenia, skoro sytuacja z roku na rok nie ulega poprawie. Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, to pewnie... nie wiadomo, o co chodzi ;))).Zobacz, jak szanuje Cię Twoja władza >>>
(polecam zwłaszcza omówienie
ART. 15 ust. 3 pkt 3 ustawy o VAT - mniamm!.. ;)
Andrzej Pęczak twierdzi, że nie może wyżyć z 1,9 tys. złotych renty, którą otrzymuje. Ja mam dla niego jedną radę:NIECH SPIE... >>>
Wreszcie
ZIMA... niestety ;)
Długo czekaliśmy. Nawet Zima
odwiedza nasz przaśny zaścianek made in Poland jako
ostatnia. Nie ma się czemu dziwić: na prowincję gwiazdy
jadą w ostatniej kolejności ;). Oczywiście jedyni
zaskoczeni jak co roku - to grupa branżowo związana
ze śniegiem - DROGOWCY. Tu też nie ma się czemu dziwić.
Żyjemy przecież w kraju, w którym w ogóle nie powinno
się niczemu dziwić - tu wszystko jest możliwe ;).
Niestety...
...i dobrze. Trzymamy za słowo. Chociaż ZA GROSZ nie wierzę w ANI JEDNO ZAPEWNIENIE Władzy, że nie będzie innych nowych podatków, a starych nie będzie się podnosić. W końcu dla naszej Władzy - jak dotąd - był to najatrakcyjniejszy sposób na łatanie budżetu. Najpierw (nielegalna) kilkusetzłotowa opłata za wydanie karty pojazdu (obecnie 75PLN), potem do tego doszła opłata recyclingowa (500PLN), teraz pomysł z podatkiem ekologicznym... Lobby motoryzacyjne przekonało Władzę (już ono ma swoje skuteczne sposoby przekonywania Władzy ;), żeby sprawiła, iż obywatele nie mogą kupować tańszych i lepszych samochodów za granicą bez gigantycznych obciążeń i iście peerelowskiej biurokracji. Więc władza robi wszystko, żeby a) obrzydzić ludziom kupowanie na innych rynkach (od nie-władzy), b) przy okazji odebrać ludziom jak najwięcej pieniędzy, które zaoszczędzili nie kupując samochodu za pośrednictwem Władzy. Podoba Ci się taka Władza? Jeżeli tak, to nie czytaj dalej... >>>
Wszyscy dobrze rozumieją, że podatek "ekologiczny" ;) miał być następcą nielegalnej akcyzy, bo pieniądze do budżetu Władza musi jakoś ściągać. Od dłuższego czasu Władza pobiera od właścicieli aut nielegalnie zawyżone kwoty w formie różnych "radosnych" podatków i opłat: a to za kartę pojazdu, a to akcyza, a to dziesięciokrotnie wyższa opłata za wniosek o stwierdzenie, że używane rzeczy są zwolnione z VAT-u (o czym wszyscy, poza Władzą, świetnie wiedzą), a to to, a to tamto... Metoda Władzy na dodatkowe parę złotych jest prosta: wprowadza się NIELEGALNĄ opłatę, ludzie muszą płacić (bo nie zarejestrują auta), a po jakimś czasie ETS, lub inny nadrzędny organ stwierdza nielegalność przepisu. Wtedy zmienia się NAZWĘ OPŁATY na inną i cała procedura od nowa. Władza liczy, że część obywateli nie dowie się o tym, część zrezygnuje z ubiegania się o zwrot, a część da się zastraszyć "wnikliwymi kontrolami". W sumie sporo osób nie odbierze ukradzionych pieniędzy. I to jest czysty zysk Władzy. Chociaż ja nazywam to czystym złodziejstwem ;))).
Niektóre prawa
zastrzeżone. Możesz kopiować pod dwoma nieprzekraczalnymi warunkami:
nieingerowania w treść i umieszczenia linku do tej strony. Dzięki
za zrozumienie ;). P.S.
...już prawie działa ;)))
Moi kumple i ja:
Zapraszamy na komncerty!
Myślisz,
że nie ma juz nic do zrobienia?
Jeden podpis... Wysiłek
żaden, a znaczy więcej, niż myślisz! Zobacz, o co chodzi:
Czy zastanawialiście
się czasem, dlaczego ceny konkretnego produktu nieraz tak bardzo
się różnią? To proste - im mniejsza świadomość nabywcy, tym większe
popełnia błędy ;))).
WRESZCIE!!!
Koniec łączności z telekomuną!
Wyzwoliłem się z wieloletniej zależności! Z tej okazji wznoszę
dziś toast za zdrowie wszystkich, którzy nie korzystają z
usług tej firmy ;). Polecam wszystkim, to uczucie uskrzydla!
Co za ulga... Kliknijcie w obrazek, jest tam parę ciekawostek
;)
Do TPSA: Nie dzwońcie do mnie
ciągle z nowymi ofertami i promocjami, ponieważ moja decyzja
jest ostateczna, nieodwołalna i prawomocna. Ja do tego dążyłem,
marzyłem o tej chwili, więc czemu miałbym niweczyć moje szczęście?
Nic mnie nie zmusi do tego żeby się znowu dać strzyc przy samej
skórze! Uważam, że jesteście chorzy na pazerność, że ZAWSZE
wasza polityka finansowa była i jest nastawiona na maksimum
zysków, aż do obrzydliwości. Z ulgą przeszedłem do Netii, gdzie
mam cztery razy szybsze łącze, a płacę o 25% mniej, a to dopiero
początek... Początek końca ;))). Robicie wszystko, żeby ludzie
zostawiali wam więcej pieniędzy, niż by się spodziewali, stosując
chwyty poniżej pasa (czego najlepszym przykładem jest nikczemne
i uporczywe nieinformowanie klientów o tym, że naliczacie opłaty
również za niezrealizowane - w sensie rozmowy - połączenia,
kiedy linia jest zajęta, albo nikt nie odbiera). Jedyne obniżki,
jakie się wam zdarzały, wynikały wyłącznie z presjii konkurencji,
którą zresztą bezpardonowo gnoiliście. Jestem przekonany, że
gdybyśmy żyli w normalnym kraju firmy takie jak wy, ORLEN,
ZUS itp. skonałyby w 20 minut z braku klientów. Jedynie zafajdany
monopol i nieuczciwa konkurencja utrzymuje was przy - mam nadzieję
niedługim już - życiu na rynku.Chyba, że zmądrzejecie i - przede
wszystkim - spokorniejecie. Wówczas możecie grzecznie przeprosić
(kwiaty plus koniak) i możemy pogadać, jak ludzie. Żegnam
ozięble z domieszką ironii. P.S.